Posts Tagged ‘zabawy słowem’

PWN

sobota, Lipiec 12th, 2008

Pan Wiesław Narzęski, Poślubiwszy Wandę, Najpiękniejszą Pannę W Nałęczowie, Postanowił Wyruszyć Na Podniebną Wyprawę Niezwykłym Pojazdem, Wykorzystującym Nowe Paliwo. Wzleciał Nad Poziom Widoczności, Nakazał Pilotowi Wznoszenie Nad Polem Warzyw, Nieraz Pomagając W Niełatwym Prowadzeniu Wehikułu. Nagle Poczuł, W Nadlatującym Poniżej Wietrze, Poranną Woń Napalmu. Poniuchawszy Wyczulonym Nosem, Podjął Wybitnie Niełatwe Postanowienie, Wybierając Najciemniejszą Porę Wieczoru Na Pokaz Wielkiej Nieustraszoności, Podlatując W Najgorsze Pasmo Wielkiego Nasilenia Pożaru. W Niewielkim Promieniu Wielce Napastliwego Pożerania Wysokopiennie Narosłych Platanów, Wolał Nawet Patrzeć W Największe Płomienie, Wybierając Nad Piękno Wymyślnych Nieograniczeń Potężnej Wyobraźni, Nadzwyczajne Pokłady Wyniosłej Nostalgii. Pod Własną Namową, Podniósł Wajchę, Nadlatując Pokaźnym Wirażem Nad Przestrzeń Wielkiej, Nieskończenie Pofalowanej Wody, Nurkując Przedziwnym Wehikułem, Nawet Pomimo Wszechogarniającego, Nieopisanego Przerażenia. Wyskoczył Nagle, Podnosząc Wodne Nenufary, Podczepione W Nawisłej Pajęczynie. Wyrwawszy Największym Pędem Wśród Nowej Przestrzeni Wód, Nawet Pan Wiesław Narzęski Poczuł Wolność. Nareszcie.

😉