Posts Tagged ‘książka’

Dziki Mesjasz w drukarni

wtorek, Listopad 3rd, 2009

Nadejszła ta wiekopomna chwila… nie, zaraz, to nie to. Po prostu Dziki Mesjasz właśnie poszedł do druku. W księgarniach pojawi się zaś 27 listopada. A tak ostatecznie prezentować się będzie okładka (oraz notka):

Bądź pochwalony, który gładzisz możnych tego świata.
Tyś jest ten, który zasiądzie na tronie w Ogrodzie Rozkoszy.

Poprzez labirynt miasta-matni, przeprowadź nas.
Od jarzma Zakonu, wybaw nas.
Krwią swoją błogosławioną, nakarm nas.
Bądź nam podziemnym słońcem. Daj siłę. Wyprowadź nas.

Kontynuacja powieści „Głową w mur” – błyskotliwego debiutu jednego z najbardziej obiecujących piór polskiej fantastyki.

Trudno mi sobie przypomnieć, kiedy ostatnio czytałam polskiego autora, który w tak świadomy, przemyślany i niezwykle sprawny sposób operowałby językiem.

Wirtualna Polska

Dzikie projekty

poniedziałek, Październik 26th, 2009

Piotr Cieśliński na swoim blogu udostępnił projekty okładkowych ilustracji do Dzikiego Mesjasza; dwa odrzucone i jeden ostatecznie przyjęty (choć mający jeszcze ulec pewnym zmianom).

Ostatni jednorożec

niedziela, Grudzień 21st, 2008

Piotr Cieśliński – autor okładki do mojej debiutanckiej książki – zamieścił w swojej galerii na www.epilogue.net ilustrację, która posłużyła do stworzenia owej okładki. Grafikę zatytułowaną „Last Unicorn” można obejrzeć w pełnej krasie tutaj.
Nie mogłem sobie jednak odmówić przyjemności zamieszczenia jej także na blogu, więc niniejszym to czynię:

Prawda, że śliczny? 😀

Notki dwie…

środa, Listopad 5th, 2008

Na stronie Fabryki Słów pojawiła się notka zapowiadająca moją debiutancką książkę:

Pokłońcie się, bracia i siostry!
Padnijcie na kolana, dzieci Maszynowego Boga!
Pokłońcie się Technomagicznemu Zakonowi Braci Konstruktorów, strażnikom Jego.
I płaczcie. A łez nie żałujcie?

Wnijdź w świat ORKAN FANTASY. W gąszcz paramitów. Przypowieści do cna ponurych. Historii z trzewi gnijącego miasta-matni. Snutych w nieznanym dotąd uszom Twym języku. Opowieści o nędzarzach-szczurojadach i ich Złotorękich panach. O złym losie, miłości i nienawiści. O niewoli w trybach przekładni i kół zamachowych mechanizmu światem zwanego.
Żal mi was… Tako rzecze Orkan.

Powstała też poświęcona mi podstrona, na której ukazywać się będą zapowiedzi kolejnych książkowych pozycji oraz, ewentualnie, dodatkowe informacje.

🙂

“Głową w mur” – zapowiedź okładki

niedziela, Październik 19th, 2008

Oto oficjalna zapowiedź książki na stronie wydawnictwa, a tutaj poświęcona jej podstrona 😀

Autorem okładki jest Piotr Cieśliński.

“Ślepowidzenie” – zapowiedź

sobota, Lipiec 12th, 2008

„Ślepowidzenie” – Peter Watts

„Ślepowidzenie” – przełamująca mity naukowa fikcja o Pierwszym Kontakcie

Znakomita? gęsta od filozofii, nowych pomysłów, i ostrego jak brzytwa pisarskiego stylu Wattsa. Tyleż magnetyczna, co przerażająca, wielostronnie argumentuje, że świadomość to przegrana sprawa, w którą wierzymy z przyzwyczajenia.
„Ślepowidzenie” ukazuje się 25 lipca nakładem wydawnictwa Mag.

Peter Watts bierze główne mity opowieści o Pierwszym Kontakcie i roznosi je na strzępy. Powstaje wstrząsająca i hipnotyzująca powieść, popis talentu pełen prowokujących i niepokojących pomysłów. „Ślepowidzenie” to znakomity przykład na to, czego potrafi dokonać fantastyka naukowa i tylko ona. Fenomenalne studium nad świadomością, teoriami biologicznymi, empatią, uczuciami? ambitne w swoim rozmachu i wykonane z pełnym powodzeniem i brawurą.

Wielu krytyków twierdzi, że najlepsza fantastyka naukowa to ta mocno zakorzeniona w nauce, ale jednocześnie stanowiąca wyzwanie dzięki wykorzystaniu najnowocześniejszych jej dokonań. Jeśli tak, to w „Ślepowidzeniu” udaje się to nadzwyczajnie, chociaż zachwyt budzi także świetny styl Wattsa. Pojawiają się tam ważne kwestie? etyka, moralność, inteligencja i samoświadomość? puenta książki jest jednocześnie odkrywcza i satysfakcjonująca. Przedstawione w powieści naukowe hipotezy i fakty stymulują czytelnika o wiele bardziej niż u wielu autorów obwołanych ostatnio ?Nową falą SF?. To książka pisarza, który nie obawia się użyć prawdziwej nauki jako fundamentu dla swego niezwykłego podejścia do ogranego w fantastyce motywu.

Pierwsza powieść Petera Wattsa, Starfish, została wyróżniona przez ?New York Timesa?, zasłużyła sobie na ?zaszczytną wzmiankę? wśród laureatów nagrody Johna W. Cambella oraz na odrzucenie przez niemieckie i rosyjskie wydawnictwa jako ?zbyt mroczna?. (Zbyt mroczny dla Rosjan ? z tego osiągnięcia jest Watts szczególnie dumny, choć nadal zdumiewa go, że tłumaczono tę książkę na włoski.) Odtąd zaczął się także kultowy status książki wśród dręczonych egzystencjalnymi niepokojami nastoletnich blogerek, identyfikujących się z główną bohaterką Starfisha.

„Ślepowidzenie” nominowane było do nagród Hugo, Campbella, Sunburst, Locusa i Aurory.

Peter Watts przez większość dorosłego życia nie mógł się zdecydować, czy zostać pisarzem, czy naukowcem, w rezultacie zostając skrajną hybrydą tych dwóch gatunków. Zdobył szereg nagród w dziedzinach tak odległych od siebie jak biologia ssaków morskich, film dokumentalny i fantastyka naukowa. Poświęcił dziesięć lat na uzyskanie różnych tytułów naukowych z ekofizjologii ssaków morskich (to dopiero jest bezgraniczny optymizm), przez kolejne dziesięć usiłował zarobić na życie tymi kwalifikacjami, nie stając się popychadłem rozmaitych grup nacisku. To okazało się sporo trudniejsze, niż początkowo wyglądało; w latach 90-tych płacili mu kolejno: ruch obrońców przyrody za obronę morskich ssaków, amerykańskie firmy rybołówcze za ich szpiegowanie, kanadyjskie władze ? za ich ignorowanie. W końcu zdecydował, że skoro i tak wplata naukę w fikcję, może równie dobrze dodać jeszcze paru bohaterów, fabułę i spróbować sprzedać na jakiś rynek, szerszy niż ?Przegląd Teoretycznej Biologii?.
Ślepowidzenie ukazuje się w serii Uczta wyobraźni, ambitnej literaturze z pogranicza gatunków. Dotychczas w serii ukazały się: „Wieki światła”, „Welin”, „Atrament”, „Dom Burz”, „Akwaforta”.

Liczba stron: 328          Cena: 35,00

Książka ukaże się już 25 lipca 2008 roku, nakładem wydawnictwa Mag.

“Obóz koncentracji” – zapowiedź

sobota, Lipiec 12th, 2008

„Obóz koncentracji” – Thomas M. Disch

Louis Sacchetti, człowiek oddany poezji, zawinił tylko tym, że odmówił służby wojskowej. Ameryka toczy wojnę ze światem, więc wie, że pójdzie do więzienia. Tylko czy mógł wiedzieć, że przeniosą go do miejsca, gdzie urywa się kontakt ze światem, gdzie w wyniku eksperymentów medycznych ludzie stają się geniuszami na krótko przed śmiercią? Na polecenie dyrektora ma prowadzić dziennik, zapisywać wszystko, co dzieje się w jego nowym otoczeniu.

Thomas M. Disch – obok Philipa K. Dicka, Samuela R. Delany?ego, Ursuli Le Guin i Harlana Ellisona, to jeden z najważniejszych pisarzy amerykańskich drugiej połowy XX wieku wywodzących się z ruchu nowofalowego.
Debiutował w latach 60. serią opowiadań oraz powieścią The Genocides (1965). Do historii literatury wpisał się takimi utworami, jak Obóz koncentracyjny, Na skrzydłach pieśni (1979), uważanymi powszechnie za arcydzieła nie tylko Nowej Fali, ale dwudziestowiecznej fantastyki amerykańskiej.
W latach 80. odszedł od science fiction na rzecz horroru i odniósł ogromny sukces powieścią Lekarz (1989). Równie wielki sukces przyniosły mu książki dla dzieci: The Brave Little Toaster (1986) oraz The Brave Little Toaster Goes to Mars (1988), które zostały sfilmowane przez wytwórnię Disneya. W roku 1999 otrzymał nagrodę Hugo za wyśmienitą książkę krytyczną The Dreams Our Stuff Is Made Of. Obecnie pisuje głównie poezję, która przez lata stanowiła jakby autonomiczny nurt w jego twórczości, oraz opowiadania.

(errata do notki: 4 lipca 2008 roku Thomas Michael Disch popełnił samobójstwo.)

Liczba stron: 194          Cena: 23,90

Książka ukaże się już 15 lipca 2008 roku, nakładem wydawnictwa Solaris.

Nowa (pod)kategoria

sobota, Lipiec 12th, 2008

Postanowiłem wprowadzić nową kategorię wpisów, podrzędną kategorii informacyjnej (Co w piwnicy jazgocze). Ta nowa zwie się Co za drzwiami chrobocze i dotyczyć będzie zapowiedzi wydawniczych, które wywołują u mnie „gęsią skórkę” 😉 Innymi słowy, będę wklejał okładki i notki wydawnicze nadchodzących książek, na które szczególnie czekam; takich, które wzbudziły moje największe zainteresowanie.

Za chwilę pierwsze wpisy…

Z tej drogi zejdziesz odmieniony…

wtorek, Maj 27th, 2008

 

Z notki wydawcy:

Opowieść o skazanej na tragiczny koniec wędrówce, podana zaskakująco pięknym językiem, w najbardziej ponurych momentach osiągającym lotność poezji ? jakby cmentarne ballady Nicka Cave?a czy Toma Waitsa przepisać na oszczędną, chirurgiczną prozę. ?Droga? to czarna jak węgiel elegia o tym kolorowym raju, w którym żyjemy, nie zdając sobie sprawy z naszego szczęścia. Niewiele znam książek tak silnie grających na emocjach.

Jacek Dukaj

Ostatnie chwile naszej planety. Ostatni ludzie ? krwiożercze bestie. Ostatnie ślady naszej cywilizacji ? puszka coca-coli i strzępy starych gazet. Piekło apokalipsy spełnionej w uhonorowanej Nagrodą Pulitzera powieści Cormaca McCarthy?ego. Tę książkę czyta się ze ściśniętym gardłem i pełnym przerażenia zachwytem?

W przyszłości, która może zdarzyć się jutro lub za tysiąc lat, nastąpił straszliwy kataklizm, który zniszczył naszą cywilizację i większość życia na Ziemi. Wszędzie zgliszcza i ciemność. Kamienie pękają od mrozu. Ani jednego ptaka, ani jednego zwierzęcia, gdzieniegdzie tylko bandy zdziczałych kanibali. Na tle martwego pejzażu dwie ruchome figurki ? to ojciec i syn przemierzają zniszczoną planetę. Przed nimi pełna niebezpieczeństw droga w nieznane, wokół nich ? świat umarłej nadziei, rozpaczy, strachu, a w nich ? wciąż tląca się miłość?

Droga ? połączenie powieści drogi, powieści przygodowej oraz horroru ? jest uznawana za największe arcydzieło Cormaca McCarthy?ego. Przez wiele tygodni była bestsellerem ?New York Timesa?, przyjęto ją także do Klubu Książki Oprah Winfrey. Oprócz wspomnianej Nagrody Pulitzera została również wyróżniona najstarszą angielską nagrodą w dziedzinie fikcji ? The Tait Black Memorial Prize. Obecnie trwają przygotowania do ekranizacji powieści. W jednej z głównych ról ma wystąpić Viggo Mortensen.

Cormac McCarthy (ur. 1933) ? amerykański pisarz, scenarzysta, dramaturg. Uważany za jednego z czterech najważniejszych pisarzy USA, często określany jako następca Williama Faulknera. Jest piewcą południowego zachodu Stanów Zjednoczonych. Mieszka w Nowym Meksyku. Oparty na jednej z poprzednich powieści McCarthy?ego film braci Coen To nie jest kraj dla starych ludzi otrzymał tegoroczną Nagrodę Oscara w 4 kategoriach, m.in. za najlepszy scenariusz adaptowany.

Cóż takiego mogę dodać od siebie na temat Drogi? A mianowicie tyle, że trafiła ona do grona moich ulubionych książek. Absolutnie zachwycająca opowieść o ludziach. Nie o literackich postaciach, ale o prawdziwych ludziach właśnie. Powieść o utraconym świecie i zachowanym człowieczeństwie. Tak. Bo ta post-apokaliptyczna książka nie opowiada o przetrwaniu ciała, lecz ducha. Jest to opowieść o tym, jak być człowiekiem. Co to znaczy, być człowiekiem i jak nim pozostać mimo wszystko. Opowieść, która uczy, czym jest dobro. Czym różni się człowiek od bestii i na czym polega miłość. Ta książka dociera do sedna tych zagadnień. Nie ociera się o nie, nie próbuje ich dotknąć, lecz wwierca się w nie z całą mocą. Chwyta za serce i za gardło, każe spojrzeć w lustro i odpowiedzieć sobie na pytanie – czy wiem, co jest w życiu naprawdę ważne? I mimo ogromnego ładunku emocjonalnego, w niej zawartego – a są to emocje bardzo silne, rozedrgane, nierzadko podcinające nogi – i mimo niezwykle ponurego nastroju, towarzyszącego lekturze od pierwszej do ostatniej strony, niesie ze sobą cholernie pozytywny przekaz. W gruncie rzeczy, koniec końców, opowiada bardzo ciepłą historię. Mimo że straszliwą, wstrząsającą i skrajnie smutną… a jednak ciepłą i pozytywną.

Kurczę, polecam tę książkę z całego serca. Zwłaszcza, że napisana językiem jakby specjalnie dla tej powieści stworzonym; tak prawdziwym, jak sama historia, którą ów język opisuje. Oszczędny, niemal ascetyczny styl, a jednak piękny i wręcz boleśnie, niemal chorobliwie dotykający istoty tej opowieści.

Czytajcie Drogę, bo ta książka sprawi, że będziecie lepszymi ludźmi 🙂

P.S. Tak, tak… ten blog wcale nie umarł, jeno zapadł w chwilowy letarg. Po prostu ilość wolnego czasu drastycznie mi się skurczyła. Ale ja się poprawię…  😉

będzie książka :)))

sobota, Kwiecień 19th, 2008

Kilka dni temu dowiedziałem się, że Fabryka Słów wyda książkę mojego autorstwa. Zbyt wcześnie na jakiekolwiek szczegóły dotyczące terminu, okładki i temu podobnych, ale pochwalić się chciałem już teraz 😀

Przy tej okazji na Forum Fahrenheita wydzielono dla mnie kawałeczek gruntu pod budowę wątku autorskiego 😉

Dorwać mnie można też w wątkach autorskich na Forum SFFiH oraz na forum Zaginionej Biblioteki.