Posts Tagged ‘Jeffrey Ford’

Odstręczająca przyjemność

sobota, Marzec 8th, 2008

Fizjonomika, znana już od starożytności umiejętność rozpoznawania właściwości psychicznych człowieka z wyglądu jego twarzy i całego ciała, ze sposobu poruszania się i mówienia.

A co, jeśli taka pseudonauka stałaby się podstawą prawa i porządku panującego w państwie? Jeffrey Ford w swojej „Fizjonomice” stara się na to pytanie odpowiedzieć.

Dobrze Skonstruowane Miasto jest rodzajem utopii (czy może raczej dystopii) stworzonej w zadziwiający sposób przez mistrza Drachtona Nadolnego, który w pewnym sensie wyśnił ową metropolię, konstruując ją siłą swego umysłu. Uczynił on z nauki zwanej fizjonomiką prawo, determinujące życie poddanych. Groteskowa i tragikomiczna wizja świata posłużyła tu autorowi za pretekst do opowiedzenia historii człowieka przeobrażającego się wewnętrznie z fizjonomisty pierwszej klasy – osoby zadufanej w sobie i uzależnionej od narkotyków – w buntownika i rewolucjonistę, zafascynowanego ideą raju. Cley jest z początku tak cudownie odstręczający, tak przepełniony pogardą dla ludzi o „gorszej” fizjonomii, że nie sposób go nie polubić 😉 Czytanie jego wynurzeń na temat otaczającej go rzeczywistości jest porównywalne chyba tylko z pieszczotliwym łachotaniem w brzuszek wielkiego włochatego pająka. Później Cley się zmienia – może nawet nieco zbyt prędko, ale to akurat pasuje do stylistyki całej powieści – nie jest już tak słodko obrzydliwy, ale nie znaczy to, że „Fizjonomikę” czyta się przez to gorzej.

Powieść to króciuteńka, w pewnym sensie powierzchowna, ale oferująca ciekawą historyjkę w arcyciekawym sztafażu. Bogactwo pomysłów w kreacji świata przedstawionego stawia „Fizjonomikę” wśród powieści z nurtu New Weird, lub jak kto woli Weird Fiction, Weird Fantasy… Tak czy inaczej, polecam tę książkę, choćby ze względu na postać głównego bohatera, styl narracji, pomysłowość i plastyczność wizji oraz ogólną nietuzinkowość. Warto przeczytać. Ja lektury nie żałowałem 🙂