Jeszcze żyje…

…i oby nie zginęła.
Wiem, że to w dużej mierze sztuczne święto, ale liczy się idea. Pamiętajmy, że ktoś kiedyś zadbał o to, byśmy dziś mogli porozumiewać się w pięknym języku polskim. Porozumiewajmy się więc. Dbajmy o ojczystą mowę. Także za granicą.
Życzę wszystkim rodakom i sobie, by polscy emigranci nie robili nam wstydu, by nasi politycy opamiętali się wreszcie i przypomnieli sobie, że kalają własne gniazdo, by dzieci rosły nam zdrowe i nauczone szacunku do historii, by wszystkim nam wiodło się lepiej TUTAJ, w domu, a nie w Londynie czy Dublinie.

Tags: ,

One Response to “Jeszcze żyje…”

  1. Jarl Fr? Oslo napisał(a):

    …albo w Troms? czy Oslo. 😉