Odraza

Nie lubię patrzeć na łzy

W ich perlistym korowodzie

Widzę wozy

Zaprzężone w kościotrupy

Ryjące w grobowej ziemi

Bruzdy

Jak smutne sonety

I zimny dreszcz drąży tunele

W kręgosłupie moralnym

 

Nie lubię patrzeć na łzy

Gdy wypłoszone bólem

Lub karmione walką

Wyciskane brutalnymi dłońmi

W białych rękawiczkach

Schnące w drodze do piekła

Lub wsiąkające w tampon

Bez końca przeciekają

Przez palce u nóg

Tags: ,

Comments are closed.