Ja, Polak

Spoglądam w odbitą na szybie plamę

I widzę gębę

Jak prześcieradło, którym

Owinięto kikut

Drżący

Szyderczo obnażony

Jeszcze przed chwilą

Ja, Polak

Anioł biało-czerwony

Zrodzony z brudu

Śpiewem stadionu

Obmyty

W pijackim bełkocie

Ochrzczony

Upadam na wznak

Patrzę

Jedno skrzydło urwane

Więc grzebię paluchem

W ranie

I nie wierzę

Że to krew płynie

Że to jest moje konanie

Tags: , ,

2 komentarze to “Ja, Polak”

  1. Kuba napisał(a):

    fuck,
    dobre.

  2. orkan napisał(a):

    😀